.:: Nurty Makroekonomiczne ::.

Ważną sprawą przy dociekaniach w kwestii teorii i praktyki makroekonomii jest umiejscowienie tej problematyki w poszczególnych nurtach współczesnej myśli ekonomicznej. Odpowiedź na te pytanie nie jest łatwym, bowiem ekonomiści różnią się istotnie w kwestiach rozwiązywania współczesnych problemów makroekonomicznych.

Współczesne poglądy na makroekonomię
Analizując dorobek współczesnej myśli ekonomicznej wskazać trzeba takie szkoły jak: klasyczna, keynesowska, monetarystyczna, ekonomii podaży oraz racjonalnych oczekiwań.
Teorie reprezentowane przez te szkoły obok wspólnych elementów mają wiele istotnych różnic. Jeśli wspólnymi elementami jest, to różnice polegają przede wszystkim na przywiązywaniu różnej wagi i nadawaniu różnej rangi zasadniczym siłom ekonomicznych takim jak: pieniądz, zagregowany popyt, zagregowaną podaż oraz oczekiwania.

Klasycy
Ponieważ współczesny nurt klasyczny nie jest jednorodnym, prezentację jego poglądów trzeba rozszerzyć na szkoły w nim tkwiące. Są nimi będąca jego rdzeniem szkoła klasyczna (stara), nową szkoła klasyczna oraz umiarkowany monetaryzm.

Szkoła klasyczna
Szkoła klasyczna w dociekaniach ekonomicznych posługuje się teorią makroekonomiczną, zakładającą, że gospodarka w długim okresie, o ile nie będzie się zakłócać jej funkcjonowania, doprowadzi do równowagi i neutralności pieniądza.
Zgodnie z tą teorią, wzrost bezrobocia doprowadzi do spadku stawek płac, ponieważ większa liczba robotników będzie konkurować o mniejszą liczbę stanowisk pracy. Gdy cena siły roboczej spadnie, przedsiębiorcy będą zatrudniali więcej pracowników, obniżając stopę bezrobocia i doprowadzając do ożywienia produkcji.
Klasyczni ekonomiści za nierównowagę gospodarczą obwiniają przejściowo działające czynniki, za winnych bezrobocia i obniżenia produkcji uznawają związki zawodowe i przepisy ograniczające spadek stawek płac w reakcji na spadek popytu. W ślad za tym, ich recepta rozwiązywania problemów makroekonomicznych sprowadza się do sugestii:” znieść wszystkie prawa ograniczające elastyczne kształtowanie się cen i płac “. W systemie wolnego rynku widzą oni także mechanizmy rozwiązywania problemu spadku tempa wzrostu produktywności. Jeśli ludzie chcą więcej dóbr i usług i mają dość pieniędzy by je nabyć, wtedy przedsiębiorstwa będą więcej inwestować, a nowe, bardziej sprawne urządzenia pozwolą na osiągnięcie wzrostu produktywności i wielkości produkcji w przyszłości.

Nowa szkoła klasyczna
Nowa szkoła klasyczna bazuje na nurcie myślenia zakładającego niemal natychmiastowe równoważenie rynku oraz racjonalność oczekiwań zakładających ustalanie zmiennych gospodarczych na poziomie odzwierciedlających przewidywaną ich wysokość na warunkach równowagi. Poglądy tej szkoły nazywane nową makroekonomią klasyczną, są klasycznymi ponieważ zakładają, że giętkość płac i cen pozwala gospodarce odzyskać równowagę przy pełnym zatrudnieniu i produkcji na poziomie potencjalnym; nowymi zaś dlatego, bowiem zakładają, że elastyczność płac i cen czyni proces ich dostosowań niemal natychmiastowym.
Oznacza to, zdaniem ekonomistów zwolenników tego nurtu, że każda zmiana, jaką można było przewidzieć, znajdzie odzwierciedlenie już na etapie ustalania tych zmiennych. W ślad za tym przejściowe odchylenia w zatrudnieniu mogą spowodować tylko nieprzewidziane wydarzenia, ale tylko w chwili dokonywania korekty zmiennych. W ślad za tym przejściowe odchylenia w zatrudnieniu mogą spowodować tylko nieprzewidziane wydarzenia, ale tylko w chwili dokonania korekty zmiennych. Ponieważ z założenia gospodarka jest bliska stanu pełnego zatrudnienia, polityka zarządzania popytem sprowadzi się w istocie do kompensacji zmiany cen i płac, które sprawią, iż popyt globalny powróci do poziomu właściwego zatrudnienia.
Polityka gospodarcza zdaniem przedstawicieli tej szkoły winna skupić się na przeciwdziałaniu i ograniczaniu nieprzewidzianych wydarzeń. Kierować zaś winna się na utrzymanie inflacji na niskim poziomie i na promocji polityki podażowej, zmierzającej do przesunięcia w górę poziomu potencjalnego zatrudnienia i potencjalnej produkcji.

Umiarkowany monetaryzm
Umiarkowany monetaryzm to nurt hołdujący klasycznej doktrynie, utrzymującej, że wzrost podaży prowadzi do wzrostu cen, a nie do wzrostu produkcji. Przedstawiciele tej szkoły uważają, że przywrócenie pełnego zatrudnienia nie jest procesem błyskawicznym, lecz wymagającym czasu. Przyznają oni częściowo rację argumentom dowodzącym nieelastyczności płac w krótkim okresie. Nie reprezentują oni jednak zgodnego stanowiska w kwestii założeń, co do sposobu tworzenia się oczekiwań. Część z nich skłania się ku racjonalnym oczekiwaniom, inni zaś preferują oczekiwania ekstrapolacyjne, zwane także adaptacyjnymi.
Zdaniem monetarystów – głęboka obniżka podaży pieniądza może wywoływać głęboką, chociaż przejściową recesję. Z tych to względów należy się jej wystrzegać. Ponad to, próby zarządzania popytem mogą dąć skutek odwrotny od zamierzonego, jeśli gospodarka w chwili jego uruchomienia weszła już w fazę silnego ożywienia. Dlatego też rząd powinien zrezygnować z prób precyzyjnego manipulowania popytem globalnym i skoncentrować się na długofalowej polityce zmierzającej do utrzymywania niskiego poziomu inflacji i realizacji polityki podażowej, która zwiększa poziom pełnego zatrudnienia i produkcji potencjalnej.

Keynesiści
Również nurt keynsowski nie jest jednorodny pod względem poglądów na zasadnicze kwestie makroekonomiczne. Ujawniają to reprezentujące go szkoły : keynesowska (stara), eklektycznych keynesistów oraz skrajnych keynesistów.

Szkoła keynesowska
Szkoła keynesowska jest wyrazicielem teorii makroekonomicznej, która szczególnie podkreśla fakt niestabilnej natury gospodarki, oraz wynikającej z niego konieczności stosowania aktywnych, doraźnych posunięć polityki gospodarczej rządu w celu wyeliminowania bezrobocia i inflacji.
Ekonomiści reprezentujący ten kierunek myślenia uważają, że główną przyczyną niskiego poziomu produkcji i bezrobocia jest niedostateczna wielkość ogólnych wydatków wszystkich podmiotów gospodarczych (to jest konsumentów, przedsiębiorstw i instytucji rządowych) które to razem wzięte nie zgłaszają wystarczającego popytu na dobra i usługi, by zapewnić pełne zatrudnienie siły roboczej. W ślad za tym keynesiści sugerują, że problem bezrobocia można rozwiązać poprzez podniesienie ogólnego poziomu wydatków w oparciu o:
po pierwsze – obniżenie podatków, co zwiększa zdolność nabywczą konsumentów i przedsiębiorstw, a konsekwencji podnosi poziom ogólnego popytu;
po drugie – wzrost wydatków rządowych (państwowych); oraz po trzecie, obniżenie stóp procentowych przez zwiększenie zasobów pieniądza, skłaniających przedsiębiorstwa i konsumentów do brania pożyczek na nowe zakupy.
Dla keynesistów:
wszelkie posunięcia polityki stymulującej popyt na inwestycje w ostatecznym rachunku doprowadzają do zwiększenia zarówno produkcji jak i tempa wzrostu produkcyjności pracowników;
zarówno produkcja jak i ceny odgrywają rolę w równoważeniu gospodarki w krótkim okresie, a o dominacji jednego z tych czynników będzie zależało od skali niewykorzystanych zasobów;
postrzeganie inflacji następuje poprzez pryzmat popytu.

Eklektyczni keynesiści
Eklektyczni keynesiści – to różnobarwna grupa ekonomistów o rodowodzie keynesowskim zarażona monetaryzmem; to keynesiści na krótką metę i monetaryści w analizie długookresowej. Poglądy tej szkoły sprowadzają się do przekonania, że gospodarka ostatecznie wróci do stanu pełnego zatrudnienia, przy jednak powolnym (wieloletnim) dostosowaniu płac i cen. Uważa się, że mimo tego, że polityka sterowania popytem nie może zwiększać produkcji i zatrudnienia bez końca, warto podejmować aktywną politykę stabilizacyjną dla uniknięcia nadmiernego przegrzania lub załamania koniunktury, które mogłoby być wieloletnim, a przez to łatwo diagnozowane. Docenia się znaczenie polityki podażowej w długim okresie, dostrzegając jednocześnie, że eliminowanie poważnych załamań i stagnacji inwestycji może być ważnym narzędziem powiększania kapitału i potencjalnego produktu w długim okresie.

Skrajni keynesiści
Skrajni keynesiści – to ekonomiści reprezentujący ortodoksyjny keynesizm i obstający przy tezie o niezdolności rynków do samoczynnego osiągania równowagi w krótkim okresie, będąc jednocześnie przekonani, że także w długim okresie rynki nie muszą osiągnąć równowagi i że bezrobocie może się utrzymywać w nieskończoność, o ile rząd nie podejmie interwencji w celu pobudzenia popytu globalnego. Te pesymistyczne oczekiwania uznaje się jednocześnie jako znaczącą przeszkodę w uzyskaniu znaczącego jego ożywienia.
Skrajni keynesiści stoją na stanowisku, że podstawowym obowiązkiem rządu nie powinna być polityka podażowa, zorientowana na podniesienie poziomu potencjalnej produkcji, do którego faktyczna produkcja i tak nie sięga, lecz doprowadza gospodarkę do poziomu potencjalnej produkcji za pomocą środków ekspansywnej polityki fiskalnej i pieniężnej.

Monetaryści
Szkoła monetarystyczna stanowi tą teorię makroekonomiczną która postuluje nie aktywistyczną politykę gospodarczą. Poglądy tej szkoły oparte są na założeniu, że gospodarka ma ze swej natury charakter stabilny i zwykle powraca do swego naturalnego stanu po każdym okresie przejściowej nierównowagi.
Monetaryści mają skłonność do postrzegania inflacji i niestabilności gospodarki jako podstawowego problemu monetarnego. Uważają oni, że inflacja powstaje głównie wtedy, gdy zbyt wiele pieniędzy jest wpompowanych w gospodarkę przez poszczególne instytucje rządowe. Rozwiązanie tej bolączki widzą w redukcji ilości pieniądza w gospodarce.
Monetaryści:
zalecają automatyczną zasadę wzrostu wielkości zasobów pieniądza (np. 2-4% rocznie) lub przynajmniej bardziej gładkie, wolniejsze tempo wzrostu;
wierzą w zdolności prywatnego sektora do samo poprawy i sceptycznie oceniają zdolność rządu do kierowania gospodarką;
wiążą nieregularności w działalności gospodarczej z nieregularnym wzrostem zasobów pieniężnych;
są przekonani, że należy spodziewać się jakiegoś poziomu bezrobocia przy założeniu dążenia ludzi do znalezienia najlepszych możliwych miejsc pracy i istnienia systemu zasiłków dla bezrobotnych oraz zasiłków socjalnych;
bardziej dążą do redukcji inflacji niż do zmniejszania bezrobocia;
choć podkreślają w swych poglądach rangę wahań tempa wzrostu zasobów pieniądza, są one w wielu kwestiach zbliżone do poglądów szkoły klasycznej.
choć podkreślają w swych poglądach rangę wahań tempa wzrostu zasobów pieniądza, są one w wielu kwestiach zbliżone do poglądów szkoły klasycznej.

Podażowcy
Szkoła “ekonomii podaży” reprezentuje te poglądy szkoły makroekonomicznej, która podkreśla znaczenie podaży w rozwiązywaniu problemów bezrobocia i inflacji. Główny i podstawowy nacisk kładziony jest na : zarządzanie podażą, to jest na znaczenie bodźców do pracy, oszczędzania i inwestowania od znaczenia zarządzania popytem przy kształtowaniu makroekonomicznych kierunków polityki w celu osiągania maksymalnego zatrudnienia, produkcji, wzrostu gospodarczego i stabilności cen.
Ekonomiści szkoły podażowej:
jako przyczynę niskiej produkcji i bezrobocia postrzegają w wysokich stawkach podatku dochodowego;
w inflacji widzą częściowo stronę podażową, gdyż uznają, że podwyżki cen mogą być modernizowane (pobudzane) wzrostem produkcji – podażą dóbr i usług, które ludzie chcą nabyć;
rozwiązywania problemów bezrobocia, inflacji i produktywności sprowadzają do redukcji stóp podatków, co wzmogłoby motywację ludzi do pracy, oszczędzania i inwestowania.

Racjonaliści
Szkoła racjonalnych oczekiwań – wyraża teorię makroekonomiczną która podkreśla jałowość polityki makroekonomicznej, ponieważ ludzie działając we własnym interesie zmodyfikują swoje przewidywania lub oczekiwania w oparciu o posiadaną wiedze o rzeczywistości.
Teoretycy tej szkoły:
dają w swych dociekaniach priorytet “oczekiwaniom” zakładają, że jeśli ludzie zauważą, że deficyt budżetowy i stopy oprocentowania są ze sobą skorelowane dodatnio – to będą próbowali zapożyczyć się, gdy deficyt budżetu ulegnie zwiększeniu, oczekując wzrostu stóp oprocentowania uznają, że wysiłki rządu by zmienić wielkość zasobów pieniądza będą zniwelowane przez defensywne reakcje ludności, oparte o jej przewidywanie tego, co stanie się ze stopą oprocentowania, cenami i kosztami produkcji;
sugerują (w krańcowych sadach), Ze rząd jest całkowicie niezdolny wpływać na poziom krajowej produkcji, bezrobocie a nawet w krótkim kresie czasu, przez zmiany podatków, wydatków rządowych, lub zasobów pieniądza.



Korelacje Tematyczne

Odpowiedz

You must be logged in to post a comment.